niedziela, 4 września 2016

Pełna obsada.

Kręcąc się w koło podczas wykonywania czynności, rozmyślań.. bądź w pogoni za ... no właśnie za czymś, lub oczekiwaniu na coś...
Za celem, za wielkim czynem, za rogiem... za zakrętem...
Z wgnieceniem w czole od tłuczenia nim w ścianę, rozczochraną miną pełną frustracji... przylatuje list na listku. Doręczycielem jest świerszcz, który umiejętnie ślizgając się na wietrze przeżył właśnie epizod "surfera" i z rozentuzjazmowaną miną zagrał melodię... słowem:

- Nie przeżyjemy trzech żyć w jednym, ale można przeżyć jedno jak arcymistrzowski spektakl z odczuciem pewności drogi w scenariuszu.
Jest pełna obsada.
Przechadzając się przez niekończąca się opowieść budowania.. idąc wybierasz co Ci pasuje a co nie, bo taki jest scenariusz, a Ty go żywisz.

I tak się dzieje od "teraz".

1 komentarz: